środa, 17 listopada 2021

457. Pantropa ***, rebus, homonim

 Witam 

Czemu mogą służyć zadania szaradziarskie? Czy tylko rozrywce i rozwijaniu szarych komórek? Okazuje się, że nie tylko. 

 W 15 stycznia 1981 roku we wschodnio-niemieckim prawie 100 tysięcznym Halle-Neustadt zaginął 7 letni Lars Bense. Tu muszę na wstępie dodać parę słów o mieście w którym chłopiec mieszkał. Halle-Neustadt zbudowano w latach sześćdziesiątych jako zupełnie nowe, ogromne blokowisko na potrzeby miejscowego przemysłu. Było promowane w DDR jako miasto modelowe, marzenie każdego człowieka ery socjalizmu. Tak miało być, ale w rzeczywistości wielkopłytowa architektura szybko przestała się mieszkańcom podobać. Jak uważa prof. socjologii Peer Pasternack: "Halle-Neustadt było prototypem planowo rozkwitającego socjalistycznego miasta w NRD, a w bardzo krótkim czasie stało się prototypem bezplanowo marniejącego miasta na terenie landów wschodnich". W październiku 2000 r., w magazynie „Der Spiegel” blokom wielkopłytowym poświęcono artykuł, który nosił tytuł „Pomoże tylko dynamit”. Może musiano je zbudować choćby po to, by już nikt w świecie takiego błędu nie popełniał?

Foto imago-images.de

Wracajmy jednak do tematu. Lars wybrał się wspomnianego dnia do kina i do domu już nie wrócił. Poszukiwania zaczęto natychmiast, niestety bez rezultatu. Wszelkie nadzieje na odnalezienie żywego chłopca prysły, gdy dwa tygodnie po zaginięciu jeden z pracowników kolejowych natchnął się na leżącą wzdłuż torów walizkę z jego zwłokami. Okazało się, że chłopiec był wcześniej molestowany i potem zamordowany. W walizce oprócz zwłok znajdowały się gazety w których była - tu bardzo ważna, częściowo rozwiązana krzyżówka.

Charakterystyczne pismo dało powód do rozpoczęcia w tym czasie akcji na niewyobrażalną skalę. Wystawienie walizki i wszystkiego co w niej znaleziono na widok publiczny, jej 24h monitorowanie i apele nic nie dały. Skupiono się więc na krzyżówce a właściwie na charakterystycznych literach, jakie ktoś w krzyżówce stawiał. Zrobiono wszystko, by dotrzeć do każdego człowieka, który mieszkał w Halle-Neustadt lub okolicy i pobrać od niego próbki pisma. Uwzględniano nawet zmarłych! Jeśli kogoś nie zastano, szukano go tam, gdzie wyjechał tak długo aż znaleziono. W tamtych czasach w DDR, w erze socjalizmu było to możliwe. Przeszukano tysiące akt zusowskich, meldunkowych i temu podobnych. W sumie zbadano ponad pół miliona pism! (Dokładnie 551.198). Funkcjonariusze chodzili od domu do domu prosząc o to wszystkich. Po 9 miesiącach drobiazgowych i żmudnych zabiegów sprawa stała nadal w miejscu. Wymyślono kolejną krzyżówkę i proszono, by ją ludzie rozwiązywali! Milicjanci z ówczesnej Volkspolizei z kapitanem Siegfriedem Schwarzem na czele byli niemal pewni jednego: Jeśli nie znajdą mordercy, wkrótce będzie kolejna ofiara psychopaty. W końcu, po prawie 10 miesiącach mozolnych poszukiwaniach udało się! Natrafiono na podobną próbkę pisma u kogoś, kto akurat przebywał poza miastem, konkretnie pracował sezonowo nad Bałtykiem. Gdy oficer zajmujący się analizowaniem pisma zobaczył je, od razu krzyknął: "To ona!" Tym kimś okazała się kobieta, której w czasie morderstwa w mieście nie było. W jej mieszkaniu przebywała w tym czasie jednak córka kobiety i jej chłopak Matthias. W ten sposób szybko już dotarto do podejrzanego. Ten przyznał się do popełnionego morderstwa. W listopadzie 1981 roku aresztowano go i osądzono.

Dalsze losy tej sprawy są równie ciekawe. Morderca odsiedział tylko częściowo karę. Z powodu wątpliwości i różnic prawnych będących skutkiem zjednoczenia Niemiec wyszedł z więzienia wcześniej. Poza tym swoje "trzy grosze" dołożyła dziewczyna chłopaka. Napisała o tej sprawie książkę w której podała dziwne informacje. Sprawa kuriozalna i warta doczytania. Odsyłam zainteresowanych na odpowiednie strony, bo to nie portal kryminalny. Oczywiście najwięcej informacji jest po niemiecku. Tak więc krzyżówki i temu podobne mogą się czasem okazać czymś niezwykle ważnym. Inną sytuacją, gdzie zamiłowanie do krzyżówek także odegrało wielką rolę była sprawa odtajnienia kodu Enigmy. Ale to już temat na inną okazję.


Rebus birbanta

P. O.
 
Rozwiązali: Gra, joko, birbant, Bingola, janusmakroniusz
 
Homonim Antykwy
 (23.02.2016)

_ _ _ _ _ _ _ młody śpiewak,
fałszuje, stęka, pieje.
Dla rodziców to klęska
_ _ _ _ _ _ _ ich nadzieje.
  
 
Rozwiązali: Gra, joko, birbant, Bingola, janusmakroniusz
 

Pantropa ***

Objaśnienia wyrazów

 Uskarżanie się na coś, biadolenie

39-19-17-27-15-30-24-36

Wstążka na głowie

29-31-38-22-35-1-6

Pomieszczenie w którym przeprowadza się analizy 

i bada procesy technologiczne

21-16-7-11-3-42-23-26-9-13-40-37

Ironicznie dziecko, zwłaszcza niegrzeczne

18-41-28-32-12

Kości  4-14-33-10-20

Rozwiązanie homonimu   25-2-5-34-8

Oto problem   _ _ _ _ _ 

Dla zgłodniałej   _ _ _ _ _ 

Powinna niebawem

Coś złowić nad stawem

 

Tytuł niekoronowanych władców

Płacą tym w Kabulu

Walec z kauczuku, używany w hokeju na lodzie

Świąteczny dzień tygodnia (judaizm)

Duża liczba osób, zwierząt lub rzeczy

Zdolność wymawiania wyrazów

Złomowisko

Rozpęd, rozmach

Solowe utwory instrumentalne, część opery

Krawędź, ostry brzeg

Trzech artystów  
 
Starożytny lud, pod koniec 4000 p.n.e. stworzył cywilizację 

w południowej Mezopotamii

Ptak nielot z Australii

Odpędy

Rozgrywka piłkarska

 Sieci rybackie

Z opierunkiem w parze

Jadowite węże

Starohinduski tekst, święta księga hinduizmu

Naturalne lub sztuczne wgłębienie

Solistka Maanamu

Palone lub gaszone

Nazwa północnokoreańskich linii lotniczych

Miłośnik pilznerów, porterów, koźlaków ...

Serce w talii 

Ciemność


Rozwiązali: Gra, joko, birbant, Bingola


Z muzyki chciałbym przedstawić dzisiaj reggae z dalekiego Wschodu. W języku indonezyjskim (może jest to bardzo podobny malajski) zaśpiewa poniższy duet znany w tamtej części świata utwór Memori Berkasih. 

Jest sporo coverów tej piosenki. Miałem problem, którą wybrać. Czy nie brzmi lepiej gdy się ją słucha nieco szybciej, na przyklad 1,25x?

 


Następny wpis ukaże się 1 grudnia 2021 r. 

środa, 3 listopada 2021

456. Rebus **, pantropa *** i inne zagadki

Witam. Dzisiaj nr 456 zagadek. Liczba mi bliska, bo to także mój numer telefonu w miejscu gdzie pracuję. Wpisanie tej liczby w Google - grafika może sprawić, że ukażą się nam modele pewnego auta. Zastanowiło mnie, ile używane auto tej marki kosztuje, gdybym na przykład zwariował i chciał sobie takowe kupić i oczywiście byłoby mnie stać. Pewna strona zajmująca się sprzedażą samochodów podaje, że najtańszy nieco wiekowy, bo 40-letni kosztuje prawie 40 000 euro. Ceny nowych to już miliony we wspomnianej walucie. Domyślacie się o jakim aucie mowa? Nie, to sobie tę liczbę wpiszcie.

Ktoś może zapytać, co mnie dziś z tym autem napadło? Ano to, że wiąże się z nim pytanie. Zdarzyła się mianowicie sytuacja, gdy właśnie jedno z takich prawie nowych aut, zostało przez pewną kobietę wystawione na sprzedaż za ... 10 000 euro. Zaznaczam, że kobieta była o zdrowych zmysłach i wiedziała, po ile są samochody tej marki z tego rocznika. 

Kto jest w stanie podać logiczną odpowiedź, czemu kobieta chciałaby tak mało pieniędzy za tak drogi samochód? Dodam, że auto nie nosiło widocznych śladów jakiegoś mechanicznego uszkodzenia, było na chodzie (wszystkie, oryginalne mechanizmy działały jak trzeba). Oczywiście kobieta miała prawo te auto sprzedać, choć gdyby chciała, mogła nim jeździć. Jaki byście wymyślili najlepszy, trzymający się kupy scenariusz do tej sytuacji? Ma ktoś jakiś pomysł, niech napisze w komentarzu. Znam jeden i mogę podpowiedzieć, ale tylko odpowiadając:  

tak

nie

proszę sformułować inaczej pytanie

Komentarze są otwarte, chyba, że znów przybłąka się ktoś samotny, złośliwy i nieco ubogi intelektualnie.

Zostawmy teraz samochód, bo mam jeszcze coś do przekazania - dwie wiadomości, dobrą i złą. Zacznę od tej dobrej. Wróciła nasza znajoma Magda. Widziałem ją niedawno. Było trochę czasu, więc usiedliśmy, kawę wypiliśmy, ciacha zjedliśmy, zaczęła opowiadać. Gdzie też ona nie była, czego nie widziała, zjechała kilometry i ostatnio jest w kraju. Miała być godzina, siedzieliśmy chyba z pięć ... 

Gorsza wiadomość to taka, że Magda miała nieprzyjemną sytuację w jednym z miast. No niestety, ale i tak bywa ... Wiadomo, że nie wszyscy w pewnym mieście są mili, jednak wiadomość którą usłyszałem, wolałem ukryć obrazkami. Nasza znajoma stała na ulicy, coś na planie miasta sprawdzała a tu ... Bęc! Sami zresztą się dowiecie, jak rozwiążecie rebus. Wbrew pozorom nie jest trudny a śmiem przypuszczać, że część zaprawionego w szaradziarskich bojach towarzystwa przeczyta go jak bajeczkę. Dajcie znać, jak Wam to szło. Dlatego już nie marudzę. Dodam tylko, że Magda Was pozdrawia i że wszystko mimo całej nieprzyjemnej sytuacji dobrze się skończyło. Może kiedyś będzie dalsza część ...

Rebus **


R. I  J. - P. W. Z  Ł. T. N. 

P. M. D. C. O.

 

Rozwiązali: Bingola, joko, birbant, Gra 

 

Rebus birbanta


Rozwiązali: Bingola, joko, Gra, birbant
 
 
Anagram Antykwy 

(23.02.2016)

"Świeża _ _ _ _ _ _ _, świeżo wędzona".
 - taka na banku _ _ _ _ _ _ _ tkwi.
 To jest _ _ _ _ _ _ _ na czarno praca,
 sprzedaje ryby gdy prawo śpi.

Rozwiązali: Bingola, joko, Gra, birbant

 

Pantropa ***

Z niej dowiemy się o czym będą następne tego typu zadanka

 


 Określenia wyrazów:

Mierzy poziom wody w rzece

20-5-22-26-35-24-10-29-33

Drugie państwo świata pod względem uprawy kawy

27-13-31-23-18-1-30

Patas  2-6-4-15-19-21-34-11-9

Opiekun zbiorów muzealnych 

28-17-8-25-36-12-3

Draśnięcie, zadrapanie 7-32-16-14

Narkoman

Różanecznik

Ziemniaczany szkodnik

Sala zbiorowego żywienia

Michael Jarre lub van Damme

Statek do transportu miedzy dwoma ustalonymi portami

Bliznowata tkanka po chorobie lub operacji

Tworzy darń w lesie

Jagnię

Pochód, manifestacja

Rabunek, kradzież

Zmierzch

Nowela H. Sienkiewicza (Akcja w USA)

Jezioro, zwane kaszubskim morzem

Brzask

Odliczona ilość pieniędzy

Kawałki materiału naszywane, by zakryć dziurę

Stary, niesympatyczny facet

Ryszard dla znajomych

Rozwiązali: joko, Gra, birbant, Bingola


Rozwiązane wszystko? Zapraszam na muzykę z Włoch,

konkretnie z Sycylii. Colapesce, Dimartino - Musica leggerissima

 


 

Następny wpis ukaże się 17 listopada 2021 roku

środa, 20 października 2021

455. Pantropa **, jolko-szyfro-kalambur ** rebus ...

 Witam

Do wszelkich zagadek, tajemnic i niewytłumaczalnych spraw można mieć różne podejście. Nie mnie tu jednak je oceniać, bo to temat szeroki i z pewnością się go tutaj nie wyczerpie. Chciałbym się jednak podzielić z Wami historią, o której niedawno dowiedziałem się od sąsiada. Ten zaś przypadkiem ją usłyszał od ludzi u których pracował. Nie chciało mi się wierzyć, że zdarzyła się naprawdę i mimo, że sąsiad wielokrotnie potwierdzał, że nie zmyśla, próbowałem znaleźć podobną w necie, bo mimo wszystko na miejską legendę wygląda. Nie znalazłem ...  

Oddajmy mu głos:


Na pewnym osiedlu mieszkają dwie pary małżeńskie, które od dawna są zaprzyjaźnione, odwiedzają się i razem imprezują. Obie pary miały psy. Jedna białego pudelka - Pusię a druga owczarka niemieckiego. Pewnego razu właściciele owczarka doznali szoku, bo ich wilczur przytargał w zębach martwą Pusię. Przelękli się ogromnie, bo fakt, że jeden pies zagryza drugiego, może nie rokować dalszych dobrych układów. Pusia czym prędzej została wilczurowi zabrana, wykąpana i wyczesana tak, że znów lśniła bielą. Patrząc na nią można było mieć wrażenie, że spała. W tajemnicy oczywiście zaniesiono ją z powrotem sąsiadom do letniego domku jaki Pusia miała w ogrodzie. Mijał jeden tydzień, drugi a o Pusi sąsiad ani słowem nie wspomniał. Wydało się to nieco dziwne, więc przy kolejnym wspólnym spotkaniu właściciel wilczura nie wytrzymał i zapytał:

- A gdzie macie Pusię? Od jakiegoś czasu jej nie widuję.

- Pusia? Człowieku, to nie wiesz, co się stało? Dwa tygodnie temu Pusia nam zmarła. Przeżyliśmy to strasznie, chociaż miała już swoje lata. Zakopaliśmy bidulę w ogrodzie. Wyobraź sobie nasze zaskoczenie jak następnego dnia Pusia jak żywa znalazła się znów w swoim legowisku. Cud się stał, przyjacielu ...  Cud ...

 

Rebus birbanta

K.N.Ł.

Rozwiązali: joko, Bingola, Gra

 

Kalambur Antykwy 

z dnia 2.3.2016 

Ciężko pracuje litera

oraz wielki kawał czasu

Idzie rozstrzelony szereg

na wojenkę lub do lasu 


Rozwiązali: joko, birbant, Bingola, Gra

 

 Pantropa **

 

 Określenia wyrazów:

Pracownik redakcji radiowej, telewizyjnej lub prasowej przeprowadzający wywiady 10-18-16-3-21-2-22-28-7-8-25

Nałogowy gracz w pokera, tysiąca, brydża … 5-24-13-15-1-9-11-19

Imię polskiej piosenkarki. Kariera 1949 – 2021. Jej nazwisko jest anagramem słowa strona

20-14-26- 6- 4

Gatunek muzyczny powstały w poł. XX w. oparty głównie na gitarach i perkusji   27-12-17-23

Stworzenia, pupile, żyjątka

Hiszpańska Agnieszka

Kompozycja z kwiatów

Uniwersały wzywające na pospolite ruszenie

Wielka ilość, spory stopień nasilenia czegoś

Przedział, okres, granice obszaru

Występuje w filmie lub teatrze

Maszyna do przecierania kłód drzewnych

Nazwisko Piotra, gitarzysty rockowego (Lombard)

Miasto w woj. śląskim, 12 km od Katowic

Długa, kręta, sucha dolina na pustyni, wypełniająca się wodą w czasie okresowych deszczów

Tytuł indyjskiego władcy 

Bicze

Ostatni wyraz jest rozwiązaniem homonimu:

Skaleczył się Ole

Gdy wychodził w pole

Wziął się za   _ _ _ _ _ _

Zapomniał   _   _ _ _ _ _ 

 

Rozwiązali: joko, birbant, Bingola, Kai Book, Gra 

  

Jolko-szyfro-kalambur **

 

Oto krzyżówka. Należy do niej wpisać wyrazy których określenia są podane poniżej w przypadkowej kolejności. Następnie przenosimy litery odpowiadające liczbom w krzyżówce i zastępujemy poniższe liczby.

Kształt nadawany kamieniom szlachetnym przez obróbkę

Angielska Zuzanna

Jezioro w Pakistanie na płn wsch od Mianwali

Ceramiczny wyrób do wykładania pieców

Nazwisko prowadzącego „Jeden z Dziesięciu”

Mediolan dla Anglika (wspak)


17-4-13-18-1-7  20-11-2-9-12-16

19-21-8-3-6-14-5-15-10 


 Utworzymy w ten sposób kalambur. Należy znaleźć jego rozwiązanie i podać. Jeden z wyrazów w kalamburze nie istnieje w wielu słownikach języka polskiego, jednak jest znany, gdyż jest to zdrobnienie pospolitego rzeczownika. Ze zrozumieniem jego znaczenia nie powinno być żadnego problemu. 

 

Rozwiązali: joko, birbant, Bingola, Kai Book, Gra 

 

Piosenka. Wstawiam tu od czasu do czasu jakieś klipy, ale nie wiem, czy znacie, czy się to podoba .... Jako, że mieszkam wiadomo gdzie, nie jestem pewien czy to co zapodaję jest Wam znane. Polskiego radia nie słucham, list krajowych nie śledzę, więc nie wiem. Jeśli jakiś zapodany tu utwór leci na przykład każdego dnia po kilka razy w radiu, tv i gdzie się tylko da, to proszę napisać. 

Dziś Cina Soul z Ghany zaśpiewa utwór Killi Mi.

 

 

 
Następny wpis ukaże się 3 listopada o godz. 19.00

środa, 6 października 2021

454. Pantropa **, rebus, kalambur.

Witam. Pewna osoba wiedząc, że interesują mnie różne dziwne i niewyjaśnione wydarzenia opisała pewną historię.  Utrzymujemy ze sobą kontakt mailowy i telefoniczny. Kobieta, bo to o niej mowa sprawiała zawsze wrażenie, że jest osobą poważną i godną zaufania. Dopiero po dłuższym czasie - liczonym już w latach, gdy - wydaje mi się i ja w jej oczach stałem się kimś, komu można zaufać, coś mi opowiedziała. Sprawa jest według mnie na tyle interesująca i niezwykła, że nie chciałem trzymać jej tylko dla siebie. Ta relacja powinna ujrzeć światło dzienne. Ocenę tych przeżyć pozostawiam Wam. Osoba zastrzegła sobie anonimowość. Proszę, by nie wyciągać pochopnych wniosków. Wyobraźcie sobie, że miesiącami rozmawiacie z kimś na najróżniejsze tematy a nagle ni stąd ni zowąd ten ktoś opowiada Wam coś tak niezwykłego. Co o tym myślicie. Może ktoś przeżył coś podobnego? Podzielcie się.


Być może słyszałeś o kamiennych kręgach w Węsiorach na Kaszubach?
Przydarzyło mi się tam coś przedziwnego. Są tam kurhany i kręgi (takie miejsca na ziemi otoczone głazami (dużymi kamieniami). Pierwszy (największy) krąg jakoś nie wywarł na mnie żadnego wrażenia, natomiast drugi, trochę mniejszy, tak bardziej w prawo i w dół od pierwszego dosłownie mnie jakby zapraszał, bym weszła do środka. Byłam tam tylko z mężem (bez żadnej wycieczki czy przewodnika), mieliśmy tylko zerknąć i jechać dalej.On gdzieś tam łaził po lesie a ja weszłam do tego drugiego kręgu. I prawie zaraz znalazłam się jakby w innym świecie i byłam kimś zupełnie innym. Byłam człowiekiem młodym, silnym, gibkim, nagim i… zielonym (prawdopodobnie wymalowanym) łącznie z twarzą z wymalowanymi białym kolorem jakimiś znakami. pojęcia nie mam czy byłam mężczyzną czy kobietą. Naprawdę nie wiem, czy miałam biust. Nie miałam na głowie żadnego włosa i inni też nie mieli. Było nas tam dużo i tańczyliśmy. Był zmierzch albo wieczór, był blask pełzających ogni i widoczność taka, jak wokół ogniska. Nie było muzyki ale był rytm. były takie jakby dwa koła (byłam w wewnętrznym). Zewnętrzne i wewnętrzne koło, to ludzie tacy jak ja. byliśmy twarzami zwróceni do siebie. Taniec był szybki, coraz szybszy, bardzo prosty, polegający mniej więcej na tym, że zbliżaliśmy się do siebie twarzami i coś w rodzaju zbliżeń czy oddaleń (czuć było powiew policzków tancerza z zewnętrznego koła - coś takiego, jak ludzie składający sobie życzenia i cmokający się w policzki) i takie gesty wykonywało się z każdym po kolei i coraz szybciej. I było takie bardzo silne uczucie - jakby nakaz tańca, że tylko on się liczy i tylko on jest ważny. Był to taniec bez żadnego kontaktu fizycznego z kimkolwiek (tylko to zbliżanie się i oddalanie). Było nas bardzo dużo. Tańczyliśmy wiedząc, że to taniec zwycięstwa, że nam przyniesie następne zwycięstwo, że od niego wszystko zależy. Mimo coraz szybszego rytmu nikt z nas nie był zmęczony. Zatracaliśmy się w tym tańcu całkowicie i tylko on się liczył i tylko on był ważny, wydawał się jakby sensem istnienia, czymś najważniejszym, naturalnym, najbardziej potrzebnym, koniecznym, był taki dobrowolny przymus. i to niestety koniec “wizji”, bo usłyszałam nagle (męża): (tu imię), długo tam jeszcze będziesz sterczała, bo mi się nuuuudzi. No myślałam, że mu czymś przywalę, bo mnie “obudził”.
Nie wychodziłam z kręgu mając nadzieję na powrót wizji ale niestety - nic z tego. Ale za to poczułam coś innego i to chyba było dla mnie jeszcze ważniejsze od poprzednich odczuć. Spojrzałam na las wokół (taki nawet dosyć rzadki z możliwością patrzenia w dal) i poczułam niesamowitą jedność ze wszystkim. Byłam jednocześnie sobą i kamieniem lub żabą, a one były sobą i mną jednocześnie, mieliśmy tę samą pamięć, budowę, “materię”. Nasze myśli i nasza pamięć przepływały przez nas i to ogromne odczucie nawet nie tyle wspólnoty, co wręcz jedności było tak wspaniałe, że tego nie da się nawet opisać. Poczułam jakieś takie ogromne zrozumienie tego wszystkiego, tego, że jestem wszystkim i wszystko jest mną. A drzewa były jednocześnie nami ale i “górowały” nad nami. Czułam do nich jakiś ogromny szacunek a one spoglądały na nas pobłażliwie znając wszystkie nasze myśli, przewinienia i osiągnięcia, wiedząc, co było, jest i co będzie. I miałam ogromną ochotę (taka malutka wobec ich potęgi i mądrości) znaleźć się u ich stóp (korzeni) i tam trwać. One były tak, jak babcia czy dziadek, który spogląda na raczkującego wnuka. Oprócz ogromnego szacunku i podziwu dla nich czułam wobec nich jakieś lekkie zawstydzenie tym, że wszystko o mnie wiedzą, ze wszystko rozumieją i wszystkiemu pobłażają. I to uczucie zostało ze mną jeszcze przez jakiś czas (2 lub 3 dni).
To tyle. Tylko i aż tyle. Później dowiedziałam się, że byliśmy tam w dobrym momencie, w momencie przesilenia, tylko nie wiem już którego, bo często tą trasa kiedyś jeździliśmy i nie potrafię się doliczyć.

To tyle z tej opowieści. Sprawa na tyle mnie zaintrygowała, że pojechałem zobaczyć to miejsce. Niestety, mi nic takiego co mojej znajomej się nie przydarzyło, chociaż nie obyło się bez sytuacji nad którymi zastanawiam się do tej pory. Zainteresowałem się jednak bliżej okolicą i tematem kurhanów, kręgów i tym, co pozostawili po sobie bytujący w tej części kraju Goci. Wiem, że są opisy innych osób, które doświadczyły w tamtych okolicach podobnych zdarzeń. Jednak nie mam bliższych i wiarygodnych informacji na ten temat. Widziałem także wyraźny, wywieszony na drzewie przykaz, by nic z takiego miejsca nie zabierać i opis pewnej sytuacji, gdy ktoś o tym nie wiedział i zabrał jeden kamień. To już jednak temat na inny czas.

 

 

Rebus birbanta

 Rozwiązali: joko, janusmakroniusz, Gra, Bingola
 

Pantropa **

Protest pracowników polegający najczęściej na zaprzestaniu pracy

26-13-7-18-1-24

Plemię Indian Am. Północnej powstałe z podziału Szoszonów

5-16-22-20-9-3-25-14

Gra polegająca na podbijaniu wewnętrzną stroną stopy szmatki z balastem lub batalion AK z Powstania Warszawskiego. 

2-12-21-10-28

Pomieszczenie z kotłami podgrzewającymi wodę

15-27-4-17-6-11-19-23-8

 Uznanie, zachwyt

Świnka morska

Jednostki transportu wojskowego

Zwarta grupa kolarzy w wyścigu

Jezioro przybrzeżne na wybrzeżu Słowińskim 

Waluta Islandii

Gra na trąbce

Ukwaszony tłuszcz mleczny

 Swojsko Tadeusz

Do pisania lub rysowania z grafitem w środku

 

Rozwiązali: joko, birbant, Kai Book, Gra, Bingola


Kalambur Antykwy

3.02.2016

Hesja czy Bawaria,
ważne place w mieście.
Kolorowe, pachną,
miło ssać, gryźć, jeść je. 

 

 Rozwiązali: joko, birbant, janusmakroniusz, Gra, Bingola

 

 Na koniec wraca muzyka. Przedstawiam czeską grupę Traband i piosenkę Cernej Pasazer. Zespół grał muzykę do 2016 r łącząc elementy folku i rocka

Nazwa nawiązuje do trabanta - auta z NRD. 


  

Następny wpis ukaże się 20 października 2021 roku o 19.00